Wymiana walut

Amerykańska wersja Let’s Go podaje, że jeśli nocuje się w schroniskach i samemu przygotowuje jedzenie, wydatki znajdą się w granicach 30-70 DM na dzień (przy korzystaniu ze środków komunikacji liczby te będą wyższe). Zaradny Polak zapewne zbije tę kwotę w dół jeszcze o kilka (kilkanaście) marek – byle tylko nie przeszarżować. Nie warto oszczędzać kosztem własnego zdrowia i bezpieczeństwa. Jeśli po biwakowaniu na szczycie klifu w północnym Szlezwiku-Holsztynie ktoś nabawi się zapalenia płuc, to sam będzie sobie winien. Bez względu na to, jak niewielkim budżetem dysponujesz, jeśli podróżujesz dłużej niż kilka dni, musisz mieć pod ręką większą niż zwykle ilość gotówki. Noszenie jej przy sobie, nawet w pasku na biodrach, jest ryzykowne. Być może trzeba będzie odwołać się do nowoczesnych zdobyczy świata finansowego.

Jeśli zabierasz z sobą dolary, a nie marki, pamiętaj o zaopatrzeniu się w kraju w przynajmniej niewielką ilość waluty niemieckiej, co pozwoli uniknąć sterczenia w kolejkach do punktów wymiany walut na lotnisku czy dworcu. Poza tym zabezpiecza to przed groźbą znalezienia się w obcym kraju bez miejscowej waluty po godzinach pracy banków, bądź w dzień wolny od pracy, bądź gdy samolot przylatuje późnym wieczorem. W Niemczech trzeba dobrze przyglądać się wysokości pobieranych prowizji w gazetach podawany jest oficjalny kurs wymiany. Kursy bankowe są zwykle korzystniejsze od kursów agencji turystycznych, biur podróży, restauracji

– 1 hoteli. Najkorzystniej zwykle wymieniać pieniądze na poczcie. Ponieważ przy każdej transakcji traci się, dobrze jest wymieniać większe sumy (zakładając, że kurs wymiany albo pozostaje niezmienny, albo pogarsza się), nigdy jednak nie należy wymieniać więcej niż się potrzebuje. Szczegółowe informacje dotyczące Deutschmark patrz: Po przyjeżdzie: Pieniądze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *