Niemieckie piwo część 2

Rozmaitość lokali serwujących piwo jest równie oszałamiająca jak i rozmaitość piwa. Tradycyjny Biergarten to stoliki rozłożone w cieniu kasztanowców. Dawniej, w czasach przed wynalezieniem lodówki, duże, rozcapierzone liście tego drzewa, służyły chłodnym cieniem za schronienie beczkom piwa do czasu, kiedy to jakiś przedsiębiorczy piwowar nie wpadł na pomysł, że z równym pożytkiem drzewo może służyć i piwoszom. Bierkeller to Biergarten wprowadzony pod dach. Latem browary sponsorują festyny, podczas których sprzedaje się piwo w namiotach rozłożonych wzdłuż alejek. W celu zamówienia „Ein Bier” należy unieść do góry kciuk, a nie palec wskazujący. Następnie trzeba podnieść szklankę, żeby wznieść toast „Prosit” i pić. (Więcej odnośnie piwiarni, patrz Monachium, poniżej.) Piwa można także napić się w Gaststätte, prostej lokalnej restauracji. Za przejaw złego stylu uważa się zamawianie w porze posiłków w Gaststätte samego tylko piwa, ale poza tym, przyjaciele godzinami mogą tu przesiadywać przy kuflu. Wiele Gaststätten posiada Stammtisch (stolik dla stałych bywalców), oznaczony chorągiewką, przy którym intruzom siadać nie wypada. Ta sama grupa przyjaciół potrafi spotykać się przy Stammtisch co tydzień przez dziesiątki lat, nie zajmują się wtedy niczym innym jak piciem, graniem w karty i prowadzeniem przyjacielskich rozmów. Kneipen to nieduże bary, w których zbiera się młodzież.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *