LAS TEUTOBURSKI (Teutoburg Wald)

W tych właśnie lasach plemiona germańskie po raz pierwszy wystąpiły przeciwko Legionom Rzymskim i to tu, jak uznali XIX-wieczni romantycy, poczuły, że płynie w nich niemiecka krew. Na zachód od rzeki Wezery (Weser), gęste knieje Lasu Teutoburskiego kryją legendy sięgające głębiej w przeszłość niż większość znanych bajek i podań, poza początki chrześcijaństwa. Najlepiej byłoby przemierzać te okolice pieszo lub na rowerze, zatrzymując się po drodze w śródleśnych miasteczkach. Bezpośrednie połączenia kolejowe z puszczą biegną przez Bielefeld, Delmold i Alterbeker.

Najbardziej charakterystyczną oznaką mitycznych dziejów Niemiec jest 50-met- rowej wysokości Hermanna Denkmal (pomnik Hermana), wziesiony na obrzeżach głównego ośrodka regionu, miasta Detmold. Upamiętnia on krwawe wydarzenia z 9 r.n.e., kiedy to władca jednego z plemion tcutońskich, Armenius Hermann, wydał bitwę dwóm legionom Rzymian i zmasakrował je tak doszczętnie, że przez sześć lat nikt nie ośmielił się pogrzebać poległych. Monolitową podobiznę krwawego wodza wznieśli w 1875 r. rozentuzjazmowani nacjonaliści, a wstęgę przeciął osobiście cesarz Wilhelm I. Kamienna postać w uskrzydlonym hełmie dzierży na dodatek 7-metrowy miecz z niepokojącym napisem: „Jedność Niemiec jest moją potęgą, potęga Niemiec jest moją siłą”. Pomnik okazuje się być powodem zakłopotania i zamieszania także z innego powodu – badania naukowe przenoszą miejsce bitwy co rusz to na inne zbocze Lasów Teuloburskich. Na pewno jednak nie jest to punkt, w którym stoi ten kolos. Stąd jednak spiralnie rozchodzą się okoliczne ścieżki turystyczne, tutaj też zaczynają się szlaki wiodące do pobliskiego Hunenringe, gdzie dalej wiją się malowniczo pośród pozostałości średniowiecznych wałów obronnych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *