KOLONIA (Koln)

To, że Kolonia jest dziś ogromną metropolią, nie jest dziełem przypadku. Ma ona za sobą bogate, liczące ponad dwa tysiące lat dzieje. Petrarka nazwał je swoim miastem snów, W tamtych czasach pozostały obszar dzisiejszych Niemiec był słabo zaludnioną dziczą. Początki miasta to rok 48 n.e. Było wtedy rzymską Kolonią (Golonią, stąd nazwa Koln), a w średniowieczu wzbogaciło się znacznie, jako ośrodek handlu i zyskało na znaczeniu stając się centrum intryg politycznych. Rozwojowi ekonomicznemu towarzyszył rozkwit nauki. W 1389 r. Kolonia skorzystała z okazji i z otwartymi ramionami przyjęła, uciekających z Heindelbergu przed zarazą, profesorów. W ten sposób wzmocniła się pozycja tutejszego uniwersytetu, będącego pierwszym w Niemczech uniwersytetem miejskim. Studiował tu i nauczał św. Tomasz z Akwinu.

Kolonia jest miastem bogatym: jej muzea są zasobne, interesy kwitną, rozwinięty jest transport rzeczny na Renie. Ponad tym wszystkim wznosi się bezsprzeczne arcydzieło – wspaniała gotycka katedra (Dom), zbombardowana w czasie ostatniej wojny nie mniej niż czternastoma bombami przetrwała, by stać się symbolem narodowym w latach powojennych. Resztę miasta spotkał gorszy los. 31 V 1942 r. Kolonia stała się celem pierwszego, próbnego dywanowego bombardowania, w którym wzięło udział tysiąc alianckich bombowców. Po zakończeniu wojny 90% śródmieścia leżało w gruzach. Mieszkańcy nie stracili jednak ducha. Wzięli się za odbudowę i doprowadzili miasto na powrót do stanu rozkwitu.

Jest to rodzinne miasto współczesnego pisarza i noblisty Heinricha Bölla, który umieścił tu akcje swojej powieści Utracona cześć Katarzyny Blum i skandalizujących Zwierzeń Klowna. Oba te utwory traktują w dużej mierze o niszczącej sile plotki. To stolica niemieckich środków masowego przekazu – Kolonia jest siedzibą wielu ogólnoniemieckich sieci telewizyjnych. Karol Marks rozpoczął karierę rewolucjonisty w 1848 r. właśnie tutaj, jako wydawca jednej z lokalnych gazet.

Mieszkańcy Kolonii porozumiewają się między sobą w niezrozumiałym dialekcie zwanym Kölsch, nie mylić z wyśmienitym piwem Kölsch, po którym język odmawia posłuszeństwa i mowa często staje się jeszcze bardziej niezrozumiała.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *